fotografia: Michalina W. Klasik, „Nie zgadzam się”, obiekt; blok betonowy + grawer + wtarta w litery ziemia, 2025
Wierzę w Ziemię
Wierzę we współodczuwanie
Wierzę w możliwość stworzenia nowych, dobrych opowieści o świecie
Opowieści, które będą uczyły nas zamieszkiwania Ziemi „w sposób delikatny i bez pozostawiania
śladu”, uważnego bycia w świecie. Język wizualny posiada ogromny potencjał komunikacyjny,
pozwalający budować przekaz zrozumiały i dostępny ponad podziałami. Zastanawiam się wciąż jak
używać go mądrze, dobrze?

Wierzę w (sekretny) aktywizm
Sekretny aktywizm to osobista postawa skupiona na małych aktach obywatelskiego
nieposłuszeństwa, na gestach i słowach wyrażających niezgodę na krzywdę. Na umieszczaniu
perspektywy kobiety oraz perspektywy pozaludzkich istot – w centrum zainteresowania – co nigdy
nie było częścią „wielkiej polityki”, „wielkich narracji” zdominowanych przez patriarchalny
światopogląd. Używam w związku z tym metod i narzędzi, które dalekie są od patosu, wielkich
gestów. Moja praktyka związana jest z codziennością, prywatnością, z dzieleniem się empatyczną
obserwacją świata i z próbami reprezentacji tych, których często nie chcemy usłyszeć. „Sekretny
aktywizm” to postawa artywistyczna, ale też sposób życia.
Wierzę, że Ty też jesteś sekretnx aktywistx
Sekretny aktywizm został użyty przeze mnie jako określenie własnej postawy w sztuce/ w życiu, ale
uważam, że może też być terminem opisującym działalność wielu osób, nie tylko z obszaru sztuk
wizualnych. Jest uzupełnieniem/ rozszerzeniem aktywizmu. Pozwala w subtelny sposób docierać do
ludzi, wpływając na kształtowanie ich postaw, namawiając do współtworzenia nowych, dobrych
opowieści o świecie, które pomogą nam współodczuwać i współdziałać.
Wierzę we współpracę i porozumienie – również ponad gatunkami
Wierzę (mimo wszystko) w człowieka



Jedną z pierwszych prac wykonanych w ramach projektu Sekretny Aktywizm był obiekt rysunkowy grudka Ziemi (2018). Towarzyszył mu tekst: Narysowałam grudkę Ziemi i oprawiłam w ramki w kształcie równoramiennego krzyża, myśląc o tym jak inaczej wyglądałby nasz świat, gdyby Ziemia była naszą religią.



W trakcie kolejnych wystaw (Galerie FaVU, Brno 2019; Tromso Kunstforening 2020) grudce Ziemi towarzyszył zbiór kijów wędrownych – pozostałych po moich pieszych wędrówkach symboli powolnego, uważnego bycia w świecie, minimalizowania swojego śladu. Od tego czasu powstało wiele kolejnych realizacji (i dróg współpracy) oraz manifest. Rok temu (2022), na ścianie galerii BWA w Katowicach, wypisałam jego główne założenia za pomocą pędzla maczanego w wilgotnej ziemi/Ziemi.

Tekst manifestu zestawiony został z kilkoma pracami należącymi do dwóch, uzupełniających się cykli. Pierwszy z nich – Pejzaż polski powstał z niezgody na sytuację w polskich lasach – masowe wycinki i polowania. Przemysł leśny ze starych, cennych przyrodniczo lasów, próbuje zrobić uprawę monokultur, przeznaczonych jedynie do produkcji drewna, niszcząc cenne ekosystemy. Podobnie dzikie zwierzęta traktowane są głównie jako potencjalne trofea łowieckie lub (i) szkodniki, zagrażające „uprawom”. To nieetyczne i destrukcyjne działanie dla nas wszystkich, niedopuszczalne w dobie zbliżającej się katastrofy klimatycznej i masowego wymierania gatunków. W ramach tego projektu spędzam dużo czasu w lesie – włócząc się/fotografując/protestując. Na podstawie zgromadzonych materiałów powstają videoperformance, obrazy i obiekty.
Równocześnie przeszukując internet, odnajduję wiele zdjęć osób, które fotografują się podczas przytulania drzew. Obejmują je czule, z troską. Zapisuję te zdjęcia i przetwarzam tak, aby zatarły się rysy twarzy, szczegóły ubioru, wyblakły kolory. Postaci zaczynają emanować wewnętrznym światłem, upodabniać się do siebie, łączyć – jakby należały do jednego, tajemniczego plemienia – globalnego, wielkiego, dobrego. Określenie Tree-huggers w języku angielskim oznacza nie tylko osoby, które lubią przytulać się do drzew, ale przede wszystkim osoby, które stają w obronie przyrody.



Powstające w obrębie tych cykli prace zestawiam na różne sposoby, tworząc kolejne realizacje. Jednym z najnowszych działań jest wystawa/komunikat Chodź ze mną Siostro – przecież WIESZ – miłość i współczucie ponad gatunkami! – przygotowywana pomiędzy dzikimi istotami, roślinami i odczytywanymi wciąż od nowa zdaniami Biegnącej z wilkami, pomiędzy protestami kobiet i niezgodą na niszczenie otaczającej przyrody. Ale za to z wiarą w (sekretny) aktywizm, praktykę głębokiej kultury i ekologii.
W RÓWNE PRAWO DO ISTNIENIA.
