
Jakieś arcydzieło
Śmierć na gruszy w reżyserii Witolda Wandurskiego z 1925.
Moment prekaryjny
Pojawia się wtedy, kiedy kolejny raz obiecujesz sobie, że kiedyś w końcu zrobisz wideo o swojej pracy zarobkowej.
Wspaniała instytucja
Ma międzynarodowe ambicje, a równocześnie szanuje i jest dumna z lokalnej sceny.
Proces demotywacji
To ten krótki moment, kiedy bliskie ci osoby wygłaszają frazesy niczym paski z „Wiadomości”, a ty zdajesz sobie sprawę, że wszystko co dotychczas zrobiłeś nie wystarczy. Jednak zaraz potem nakręcasz się, bo masz jeszcze silniejsze poczucie misji.
Godziny pracy
Cały czas minus przerwy motywowane fizjologią.
Fatalna chałtura
Najwidoczniej nikomu jeszcze nie zamarzyła się chałtura z politycznymi aktywistkami w tle.
Egzotyczna rezydencja
Nigdy na żadnej nie byłem, dlatego: u rodziców, nad jeziorem.
Średnia nagroda
To taka, dzięki której nie można się skupić tylko na sztuce przez co najmniej kolejne trzy miesiące.
Nieartystyczny motyw
Wielogodzinne dyskusje na facebookowej Sekcji Polityki Polskiej.
Marzenie ściętej głowy
Coś w rodzaju domu produkcyjnego dla artystów – warsztatów stolarskich, ceramicznych, metalurgicznych, drukarskich, wypożyczalni sprzętu filmowego, montażowni, gdzie można by pójść i przy pomocy pracujących tam technicznych zrealizować swoje pomysły.
Oglądany serial
Brakuje mi do tego cierpliwości. A od ponad pół roku brakuje mi też WiFi w mieszkaniu.


