tagi — Agnieszka Sejud   

Agnieszka Sejud Co zrobiłam w latach 2016-2020

Co zrobiłam w latach 2016-2020
Agnieszka Sejud, z cyklu ‚Mimesis’
Agnieszka Sejud, "Hoax"
Agnieszka Sejud, "Hoax"

Hoax /həʊks/ to opowieść o swoistej mistyfikacji, której jesteśmy świadkami. Oto kraj, w którym europejskie standardy polityczne uważane są za radykalne. Wciąż nie rozdzieliliśmy tronu od ołtarza, postulaty separacji państwa od Kościoła budzą niezgodę i opór. Kościół Katolicki jest uprzywilejowaną instytucją: nie płaci podatków, posiada wpływy polityczne i znaczny majątek. 87% tutejszej ludności to ochrzczeni katolicy, ale wiara traktowana jest wybiórczo i synkretycznie. Część wiernych wierzy w reinkarnację i przeznaczenie. Milion osób staje na granicy państwa, aby wspólnie odmawiać różaniec. Biskupi zaś wyglądają jakby popełniali wszystkie siedem grzechów głównych. Nie wszyscy członkowie społeczeństwa są uważani za pełnoprawnych obywateli (kobiety, mniejszości narodowe i seksualne). Niektórzy wciąż chcą leczyć homoseksualizm. Lasy przypominają dzikie wysypiska. Drzewa są masowo wycinane, a podstawą energetyki jest węgiel, więc oddychamy sadzą. Odnawialnych źródeł energii praktycznie nie wykorzystujemy – planowane są za to nowe węglowe bloki energetyczne. Publiczne media serwują prymitywną propagandę docierającą do milionów obywateli. Manipulacja ma się świetnie. Internet ułatwia sprawę, stał się wygodnym kanałem dystrybucji kłamstw. Prawda się przeterminowała i zdezawuowała dawno temu. Nie jest potrzebna, jeśli bardziej skuteczne jest granie na emocjach. Teraźniejszość to uniwersum post-prawdy i fake newsów, w którym ciężko się odnaleźć i łatwo stracić (i tak nikłe) poczucie jakiejkolwiek życiowej pewności. Strumień informacji płynących z mediów różni się na tyle drastycznie, że każdego dnia musimy na nowo zadawać sobie pytanie: “gdzie leży prawda?”.

Agnieszka Sejud, z cyklu 'Mimesis'
Agnieszka Sejud, z cyklu 'Mimesis'
Agnieszka Sejud, z cyklu 'Mimesis'

 

(2018- )

W cyklu Mimesis przedstawiam antybohaterki, niemieszczące się w kanon piękna, istniejące tylko i wyłącznie dla swojego istnienia, stworzenia z wieloma odnóżami. To własna wizja kobiecości i moje alternatywne spojrzenie na ciało, cielesność i seksualność. Niektóre postacie posiadają moc niewidzialności, wtapiając się w tło lub używając zwierzęcego kamuflażu. Część z nich składa się tylko z fragmentów ciał, jak dłonie czy tułów. Fragmentaryzacja służy tu innym celom – raczej zdobyciu dodatkowych funkcji niż dostarczeniu przyjemności obserwatorowi. Wielookie, wielorękie potwory pochodzą wprost z wizji, które pojawiają się, kiedy zamykam oczy. Mimesis został zainspirowany zjawiskiem biologicznym i osobistymi doświadczeniami. W świecie zwierząt kamuflaż można osiągnąć różnymi metodami, na przykład przyjmując podobne kolory i wzory, aby przypominały lokalne tło. W mimesis (zwanej również maskaradą) zakamuflowany obiekt wygląda jak coś innego, co nie jest szczególnie interesujące dla obserwatora. Mimesis jest powszechne u zwierząt drapieżnych, na przykład, gdy gąsienica ćmy pieprzowej naśladuje gałązkę lub konik polny naśladuje suchy liść. Kamuflaż może być używany przez ofiarę, aby uniknąć wykrycia przez drapieżnika i przez drapieżnika, aby uniknąć odstraszenia ofiary. Mimesis jest również szeroko stosowany w wojsku. Korzystanie z kamuflażu to skuteczny sposób na pozostanie w ukryciu i pozostanie niezauważonym, a tym samym poczucie bezpieczeństwa. Ukrywanie się przed światem zewnętrznym zawsze mnie kusiło. Za dużo czuję wśród ludzi. Ukrywanie się to mój sposób na ucieczkę.

Jedną z przyczyn niezadowolenia kobiet ze swojego ciała jest zjawisko uprzedmiotowienia seksualnego, kiedy ciało kobiety jest sprowadzane do źródła przyjemnych doznań. Ludzie patrzą na nie i nieustannie sprawdzają zgodność z odpowiednimi normami. Ten sposób patrzenia na ciało jest internalizowany przez kobiety. Po pewnym czasie uczy się traktować ciało jako obiekt obserwacji i oceny. Niekończąca się obserwacja ciała powoduje szereg negatywnych konsekwencji dla zdrowia psychicznego, takich jak wstyd i niepokój wynikające z uświadomienia sobie różnicy między własnym ciałem a idealnym ciałem oraz zmniejszoną świadomość bodźców płynących z wnętrza ciała. Do znacznie poważniejszych konsekwencji nadmiernej kontroli nad własnym ciałem należą depresja jednobiegunowa, anoreksja i bulimia. Dodatkowym źródłem niezadowolenia kobiety z własnego wyglądu ciała może być sposób, w jaki postrzega swoją cielesność. Można traktować własne ciało jako przedmiot złożony z części takich jak twarz, nogi, biodra i oczy lub rozumieć ciało jako proces – skupiając się na jego funkcjonowaniu i traktując je jako mniej lub bardziej wydajną całość. Postrzeganie własnego ciała pod kątem przedmiotu i / lub procesu znacząco wpływa na obraz ciała i satysfakcję z całej sylwetki.

Agnieszka Sejud, instalacja 'BLUE ROOM', widok wystawy, 2019, fot. Agnieszka Sejud
Agnieszka Sejud, instalacja 'BLUE ROOM', widok wystawy, 2019, fot. Agnieszka Sejud
Agnieszka Sejud, instalacja 'BLUE ROOM', widok wystawy, 2019, fot. Agnieszka Sejud

 

Blue Room (2019) to schronienie, safe space w obliczu już trwającej katastrofy. Świat, który budowaliśmy i znamy, właśnie rozpada się na naszych oczach, choć może końce świata działy i dzieją się codziennie. Trwa kryzys ekologiczny i polityczny. Ziemia płonie, bieguny się topią, drobinki plastiku są już wszędzie: w padającym śniegu, Tobie i we mnie. Ludzie u władzy grają w swoje gry, konflikty się zaostrzają, choć w naszej części świata jest wciąż w miarę bezpiecznie, jeśli oczywiście zapomnimy o statkach tonących na Morzu Śródziemnym, jakieś dwa i pół tysiąca kilometrów stąd. Niebieski pokój to miejsce, do którego można uciec, by zatrzymać na chwilę to poczucie bezpieczeństwa, zwolnić i wycofać się. Kolor niebieski Cię uspokoi. Do budowy instalacji zajmującej 16 m2 poszukiwałam i zbierałam przedmioty. Część z nich była zgodnie z konceptem niebieska, część została pomalowana. Znamienne było to, że praktycznie każdy przedmiot, który udało mi się zdobyć, był wykonany z plastiku. Powstała instalacja przypominająca wnętrze oceanu, z jednej strony poprzez kolor i przymglone światło, z drugiej przez zatrważającą obecność plastiku, prawie jak w ziemskich morzach i oceanach. Blue Room jest więc schronieniem na miarę naszych czasów, z jednej strony odcina odwiedzającego od świata zewnętrznego, z drugiej, otula toksynami parującego tworzywa.

***

Agnieszka Sejud to fotografka i artystka wizualna, aktywistka, studentka fotografii w czeskiej Opawie, magistra prawa. Żyje i pracuje w Polsce. W swej praktyce używa głównie fotografii, kolażu i instalacji, często eksperymentując z medium. Zazwyczaj eksploruje zagadnienia tożsamości, osobistej wolności oraz ograniczającej ją systemów opresji. W życiu i w pracy kwestionuje przyjęte zasady i obowiązujące kanony. Inspiruje się codziennością, zwykłością, brzydotą, snami i wizjami.


Tekst jest efektem pracy nad wystawą Z nikim się nie dzielę w ramach Miesiąca Fotografii w Krakowie 2020. Informacje o manifestach, prezentacjach, rozmowach i dziełach sztuki artystek i artystów biorących udział w projekcie, a także katalog w formacie PDF dostępne będą na stronie photomonth.com/pl/portfolio/z-nikim-sie-nie-dziele/.